Taka próba sił w tworzeniu, kreowaniu wizerunku, poznawaniu programu. Propozycja stylizacji np. na poniedziałek w dżinsowych/jeansowych (jak kto woli) ciuchach, przy czym zdradzę, że bluza z napisami kosztowała 15 zł ;)
Tematyka
środa, 2 września 2020
niedziela, 14 czerwca 2020
Drzewo życia, opowieść cz.1
Wszystko co znamy jest określone konkretną miarą, a możliwością dotarcia do głębokości jest chęć, do której można spróbować przybliżyć się wstępując na ścieżkę poszukiwania tego, co najwartościowsze w życiu. Z założenia - bez celu - poruszamy się po omacku.
OBRAZ OPOWIEŚĆ można też powiedzieć o obrazie: ściąga do studiowania, do rozwoju świadomości, do przygody w czasie. :)
10 sfirot, 10 ograniczeń, 10 pulsujących iskier, wartość odczucia jest konieczna w zrozumieniu.
Można o nim opowiadać , wyjaśniać, tłumaczyć i konwertować na otaczającą rzeczywistość, na to -jaki konkretny element ma znaczenie w życiu człowieka.
Kiedy pragnienie rośnie, wszystko się zmienia, zmienia się świadomość postrzegania, zmienia się odczuwanie, zmienia się pojmowanie.
Czym chcesz ogarnąć treść, która została wpisana w złotą ramę stworzenia?
Uśmiechem złotoustym, logiką, rozumem?
Gdzie pomieścisz coś, co przekracza Twoje możliwości pojmowania?
Najpierw należy być w posiadaniu tego czegoś, co sprawi, że zrozumiesz istotę/substancję/materię, o której piszę.
Radość z nicości jest czymś niezrozumiałym dla głupoty, ale czy może powstać radość z nicości?
Jak zmierzyć i przeanalizować dzieło, które wykracza poza ograniczenia rozumu?
....tu jakbym słyszała, że wcale nie ma ze zrozumieniem problemu, a osoby idące drogą duchową to już z przekąsem zauważą, że są zdecydowanie dalej niż to co próbuję opisać. Tak działa nasze dumne ego, które nie dopuszcza możliwości pochylenia głowy przed doskonałością zapewniając siebie samego o wielkości i wszechwiedzy.
Czym jest doskonałość?
Doskonałość to całość bez jakiegokolwiek braku i to na teraz w zupełności wystarczy.
Tak jak księżyc ma wpływ na przypływy i odpływy potężnych wód na ziemi, tak zmysły mają wpływ na nasze ego, które szybuje z przekonaniem wolności i niebywałej mądrości, a faktycznie to umiejętności .....puszenia się ponad wszelkie wyobrażenie.
Puste myślenie to takie, które się nie rozwija, zatrzymało w czymś, co nazywamy czasem w skorupie jecer ra i niby żyje swoim życiem.
Bo to niby tworzy życie na niby, iluzję, złudzenie, dając nam przekonanie o wyjątkowości wszelkiego naszego jestestwa.
Tu powstaje wielki niezrozumienie na połączeniu sfery nieba i ziemi.
KONKRET część 1
Już na początku pojawia się pytanie, jak chcesz zrozumieć coś, co nie jest dla ciebie niepojęcie niepojęte? Złożoność i struktura wiedzy przekazywanej w tym miejscu przeze mnie jest jedynie fragmentem olbrzymiej mądrości pochodzącej z głębokości, do której mam dostęp w ilości takiej jak ziarenko piasku. Jeśli jesteś w stanie wchłonąć choćby fragment przekazu, to świetnie.
Właściwie to wszystko do ciebie dotrze/dociera, ale póki głębsza świadomość śpi, nie odczujesz smaku owoców, a jedynie poruszenie z informacji, że smak jest na wyciągnięcie ręki, a to już krok do wejścia na właściwą ścieżkę, prowadzącą do pałacu Króla, w którym jest jedynie rozkosz, przyjemność, o której nasze wyobrażenia nie mają pojęcia.
Jeśli jeszcze brniemy za szukaniem smaków zaspokajających napełnienie naszego spokojnego bytowania na ziemi, to mamy wiele do zrobienia. Odpowiedzi cisnące się do naszej świadomości w oczekiwaniu na rodzące się pytanie: po co to wszystko, jaki jest cel, sens życia?- czekają na rozpakowanie. To prezenty, których ani nie widzimy, ani nie słyszymy, jednak o ile pytania nie powstały jeszcze w nas....właściwie skoro czytasz co tu napisane, myślę, że jesteś na drodze i będzie dla ciebie zrozumiałe co piszę.
Wchodząc w obraz zaczynamy od zewnętrznego elementu obejmującego całość.
Złota rama bądź obramowanie jak kto woli, stanowi miejsce w którym zrealizowało się "na początku Bóg stworzył niebo i ziemię". Ta złota rama przedstawia zamysł stworzenia, pomysł w Acilut, dla nas nieosiągalnym, a napis zarówno hebrajski, jak i w języku polskim wskazuje na nasz aktualny brak odczucia światła, które zostało zaprojektowane w zamyśle stworzenia tak, aby po stworzeniu było odczytywane przez nas jako litery. Naczynia, które posiadamy w potencjale czekają na napełnienie, ale jednak najpierw na naprawę chęci, gdyż bez naprawy nie mają możliwości napełnienia się.
Wracając do złotej ramy.
Stanowi ona nieskończoność, jak nieskończone ma być pragnienie nieba, choć w bieżącym odczuciu jest jednak ograniczone rozumem. Złoty kolor- nieskończoność, dwuwymiar, przestrzeń iluzoryczna i za pewną granicą, za ekranem wyłania się z niej możliwość wejścia w prawdziwą rzeczywistość. Rzeczywistość, w której tworzeniu bierzemy udział.
Przezroczystość złotego brzmiącego upojnie, dostojnie i zapraszająco informuje o stanie początku i końca.
Złoty kolor mówiący jak się zniwelować by być jak ON, jak Ten, który stworzył wszystko wypełnia przestrzeń obrazu. Być jak ON należy rozumieć, że upodobnienie się to zbliżanie do Nieosiągalnego dla nas poprzez absolutną miłość, obfitowanie, błogosławienie. Nie ma jak wytłumaczyć odczucia, gdyż konieczne jest wejście na falę unoszącą nas do Wszechobecnego.
Absolut w jednym momencie, w jednej chwili. I co dalej?- pytanie
Nie potrafimy ogarnąć chwili, tej jedynej chwili, więc po omacku szukamy drogi.
Jakiś interesujący motyw zwrócił naszą uwagę, całą naszą uwagę i spowodował powstanie chęci przyjrzenia się, a potem posiadania, wydaje nam się, że zrobimy wszystko, bo osiągnąć napełnienie, satysfakcję, zaspokojenie, przyjemność.
W jakim kierunku potoczy się pragnienie tego jeszcze nie wiemy, nawet nie zastanawiamy się, po prostu chcemy to coś posiąść, chcemy mieć.
Budzą się w nas odczucia głodu, coraz większy brak, który popycha nas w konkretnym kierunku.
Dobre to czy złe? Zastanawiamy się na tym etapie, czy nie?
Myśli zmieniają się jak w kalejdoskopie.
Stoję, patrzę, słucham i myślę, że wiem i rozumiem.
Mimo wszystko to co napisałam wcześniej, jest w trakcie zmian, gdyż zmienia się świadomość, ale niech lepiej pozostanie tekst jak jest w tym momencie.
Kolory tak bardzo zostały zafałszowane, bo mam jeszcze tu wiele pracy, a bardzo chcę go wstawić.
Prawie ukończony :)
OBRAZ OPOWIEŚĆ można też powiedzieć o obrazie: ściąga do studiowania, do rozwoju świadomości, do przygody w czasie. :)
10 sfirot, 10 ograniczeń, 10 pulsujących iskier, wartość odczucia jest konieczna w zrozumieniu.
Można o nim opowiadać , wyjaśniać, tłumaczyć i konwertować na otaczającą rzeczywistość, na to -jaki konkretny element ma znaczenie w życiu człowieka.
Kiedy pragnienie rośnie, wszystko się zmienia, zmienia się świadomość postrzegania, zmienia się odczuwanie, zmienia się pojmowanie.
Czym chcesz ogarnąć treść, która została wpisana w złotą ramę stworzenia?
Uśmiechem złotoustym, logiką, rozumem?
Gdzie pomieścisz coś, co przekracza Twoje możliwości pojmowania?
Najpierw należy być w posiadaniu tego czegoś, co sprawi, że zrozumiesz istotę/substancję/materię, o której piszę.
Radość z nicości jest czymś niezrozumiałym dla głupoty, ale czy może powstać radość z nicości?
Jak zmierzyć i przeanalizować dzieło, które wykracza poza ograniczenia rozumu?
....tu jakbym słyszała, że wcale nie ma ze zrozumieniem problemu, a osoby idące drogą duchową to już z przekąsem zauważą, że są zdecydowanie dalej niż to co próbuję opisać. Tak działa nasze dumne ego, które nie dopuszcza możliwości pochylenia głowy przed doskonałością zapewniając siebie samego o wielkości i wszechwiedzy.
Czym jest doskonałość?
Doskonałość to całość bez jakiegokolwiek braku i to na teraz w zupełności wystarczy.
Tak jak księżyc ma wpływ na przypływy i odpływy potężnych wód na ziemi, tak zmysły mają wpływ na nasze ego, które szybuje z przekonaniem wolności i niebywałej mądrości, a faktycznie to umiejętności .....puszenia się ponad wszelkie wyobrażenie.
Puste myślenie to takie, które się nie rozwija, zatrzymało w czymś, co nazywamy czasem w skorupie jecer ra i niby żyje swoim życiem.
Bo to niby tworzy życie na niby, iluzję, złudzenie, dając nam przekonanie o wyjątkowości wszelkiego naszego jestestwa.
Tu powstaje wielki niezrozumienie na połączeniu sfery nieba i ziemi.
KONKRET część 1
Już na początku pojawia się pytanie, jak chcesz zrozumieć coś, co nie jest dla ciebie niepojęcie niepojęte? Złożoność i struktura wiedzy przekazywanej w tym miejscu przeze mnie jest jedynie fragmentem olbrzymiej mądrości pochodzącej z głębokości, do której mam dostęp w ilości takiej jak ziarenko piasku. Jeśli jesteś w stanie wchłonąć choćby fragment przekazu, to świetnie.
Właściwie to wszystko do ciebie dotrze/dociera, ale póki głębsza świadomość śpi, nie odczujesz smaku owoców, a jedynie poruszenie z informacji, że smak jest na wyciągnięcie ręki, a to już krok do wejścia na właściwą ścieżkę, prowadzącą do pałacu Króla, w którym jest jedynie rozkosz, przyjemność, o której nasze wyobrażenia nie mają pojęcia.
Jeśli jeszcze brniemy za szukaniem smaków zaspokajających napełnienie naszego spokojnego bytowania na ziemi, to mamy wiele do zrobienia. Odpowiedzi cisnące się do naszej świadomości w oczekiwaniu na rodzące się pytanie: po co to wszystko, jaki jest cel, sens życia?- czekają na rozpakowanie. To prezenty, których ani nie widzimy, ani nie słyszymy, jednak o ile pytania nie powstały jeszcze w nas....właściwie skoro czytasz co tu napisane, myślę, że jesteś na drodze i będzie dla ciebie zrozumiałe co piszę.
Wchodząc w obraz zaczynamy od zewnętrznego elementu obejmującego całość.
Złota rama bądź obramowanie jak kto woli, stanowi miejsce w którym zrealizowało się "na początku Bóg stworzył niebo i ziemię". Ta złota rama przedstawia zamysł stworzenia, pomysł w Acilut, dla nas nieosiągalnym, a napis zarówno hebrajski, jak i w języku polskim wskazuje na nasz aktualny brak odczucia światła, które zostało zaprojektowane w zamyśle stworzenia tak, aby po stworzeniu było odczytywane przez nas jako litery. Naczynia, które posiadamy w potencjale czekają na napełnienie, ale jednak najpierw na naprawę chęci, gdyż bez naprawy nie mają możliwości napełnienia się.
Wracając do złotej ramy.
Stanowi ona nieskończoność, jak nieskończone ma być pragnienie nieba, choć w bieżącym odczuciu jest jednak ograniczone rozumem. Złoty kolor- nieskończoność, dwuwymiar, przestrzeń iluzoryczna i za pewną granicą, za ekranem wyłania się z niej możliwość wejścia w prawdziwą rzeczywistość. Rzeczywistość, w której tworzeniu bierzemy udział.
Przezroczystość złotego brzmiącego upojnie, dostojnie i zapraszająco informuje o stanie początku i końca.
Złoty kolor mówiący jak się zniwelować by być jak ON, jak Ten, który stworzył wszystko wypełnia przestrzeń obrazu. Być jak ON należy rozumieć, że upodobnienie się to zbliżanie do Nieosiągalnego dla nas poprzez absolutną miłość, obfitowanie, błogosławienie. Nie ma jak wytłumaczyć odczucia, gdyż konieczne jest wejście na falę unoszącą nas do Wszechobecnego.
Absolut w jednym momencie, w jednej chwili. I co dalej?- pytanie
Nie potrafimy ogarnąć chwili, tej jedynej chwili, więc po omacku szukamy drogi.
Jakiś interesujący motyw zwrócił naszą uwagę, całą naszą uwagę i spowodował powstanie chęci przyjrzenia się, a potem posiadania, wydaje nam się, że zrobimy wszystko, bo osiągnąć napełnienie, satysfakcję, zaspokojenie, przyjemność.
W jakim kierunku potoczy się pragnienie tego jeszcze nie wiemy, nawet nie zastanawiamy się, po prostu chcemy to coś posiąść, chcemy mieć.
Budzą się w nas odczucia głodu, coraz większy brak, który popycha nas w konkretnym kierunku.
Dobre to czy złe? Zastanawiamy się na tym etapie, czy nie?
Myśli zmieniają się jak w kalejdoskopie.
Stoję, patrzę, słucham i myślę, że wiem i rozumiem.
Mimo wszystko to co napisałam wcześniej, jest w trakcie zmian, gdyż zmienia się świadomość, ale niech lepiej pozostanie tekst jak jest w tym momencie.
Kolory tak bardzo zostały zafałszowane, bo mam jeszcze tu wiele pracy, a bardzo chcę go wstawić.
Prawie ukończony :)
mówią, że droga nie jest duchoa, ale duszewna (2024)
środa, 29 stycznia 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)



