Sensesja co oznacza wyrażenie? Póki co stan, w którym jest każdy człowiek doświadczający jakichkolwiek trudności, odczuwający bardziej lub mniej wszelkie przeciwności losu, cierpienie, ból.
Pierwszy człon wyrazu
sen-sesja czyli
SEN wskazuje wyraźnie, że tkwimy we śnie, w iluzji życia, w złudzeniach, które raz unoszą nas na "wyżyny" ekstazy, a innym razem bezwzględnie uderzają i strącają w niezrozumiałe spirale cierpień. Ten trwający przez całą jakby wieczność nasz sen mówi wyraźnie,że nic nie robimy byśmy mogli obudzić się z tej koszmarnej maszyny bólu, a jeśli na coś się zdecydujemy, to ewentualnie na nieświadome trwanie w tym stanie, na brak możliwości wyjścia z ograniczeń, które kończą się zwykle nijakością czy pustką oprawioną ramą z cierpienia.
Można powiedzieć "jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz" bądź, że nie masz na pewne sytuacje wpływu itd. rozmnażanie złudzeń w pojemniku bez dna.
Drugi człon wyrazu
sen-sesja czyli
SESJA, daje nam nadzieję na zmianę z patrzenia pod kątem dotychczasowego smutku i cierpienia, na spokój i łagodność, a także radość. Zmiana myślenia jest konieczna do wprowadzenia.
Czy to jest prosta zmiana? Nie!
Bez wysiłku i pracy nie osiągniemy nic.
Praca w sensie szukania bogactw materialnych to kolejna pętla, która niby pomaga w życiu. Niby pomaga, ale jeśli jest na pierwszym miejscu śnimy w przekonaniu, że szczęście bądź jego odwrotność towarzyszy nam nieustannie.
Kiedy będziemy chcieli otworzyć oczy i wreszcie zechcemy odczuwać wszystko, co niesie życie, odczujemy bolesny bat na "swojej skórze", bo bez tego nic się nie zmieni w nas, a zagłuszanie bólu i uśmierzanie jakimikolwiek środkami spowoduje tylko większą rozpacz, bądź nawet obłęd.
Gdzie więc nadzieja, o której mowa wcześniej?
Sesja w świadomym życiu, w chęci przyjęcia tego wybudzania, bo właściwie to i tak niewiele robimy, wszystko za nas robi KTOŚ. My tylko możemy chcieć się obudzić i poczuć oddech prawdziwego życia, radości, ekspresji miłości.
W mojej twórczości
sesja pokazuje strukturę zapętlenia i stawienia się w gotowości na wyzwania, z jakimi będziemy musieli się zmierzać.
Nigdy nie jesteśmy sami, to też kiedyś zrozumiemy, ale po wybudzeniu się ze snu.
W malarstwie pragnę usilnie przedstawić plan stworzenia i jego proces uaktywniania się w nas także poprzez środowisko, chociaż zdaję sobie sprawę, że sztuka to wielka, a ja powoli idę, bo jakoś jakby pod prąd czasami.
Sensesja jest przyjaciółką secesji w kolorach, zwariowanej i nieujarzmionej linii, a także w składnym, analitycznym i geometrycznym sposobie zharmonizowania wszelkich pozornych nawet przeciwności. Przepiękna secesja skradła moje serce kilka lat temu. Powróciła z podszeptem przyjaźni. Dobrze, zobaczmy co się wydarzy na tym polu.
za wszelkie uwagi techniczne dziękuję z góry