Tematyka


Tematem strony będzie to wszystko, co mnie olśni :) zapraszam zainteresowanych olśnieniem (?)

piątek, 14 lutego 2025

pisane pieśnią aniołów

 i piszę pieśni aniołów

modlitwa językami pozwala tworzyć grafikę śpiew aniołów zwaną przeze mnie

nie mam ochoty i potrzeby by pisać o tym więcej

poniżej grafika zmieniona nieco i obcięta




wtorek, 19 września 2023

Ahozako 1 op,op opowi/esz/wiem/ść

 Zaczynamy

Bez czasu, bez miejsca, bez istot, bez sensu.

Tak oto zaczyna się powieść, opowieść o Tobie i może też o mnie?

Wiadomo, że skoro o Tobie, nie ma możliwości, by była bez sensu, ale jakby zadać pytanie: co dla Ciebie ma sens, co jest najważniejsze i możesz oprawić w wyjątkowe, ponad spektakularne ramy masz odpowiedź dla mnie?

Rzucam Ci wyzwanie: sens i unikalność Twoja, czekam niecierpliwie na odpowiedź.

Teraz rozbroję Cię kolejnym pytaniem : to jak sprawisz, by odpowiedzi Twoje trafiły do mnie?

Zaszalej, puść wodze wyobraźni, pozwól aby wreszcie obie półkule mózgowe zaczęły sprawnie pracować choćby w 25% , cierpliwie czekam odważny Ty.

Ciekawi mnie, co pragniesz przeczytać zagłębiając się w strony, które poniosą Cię hipermocą. Hipermocy poszukujesz? Trafiłeś bezsprzecznie na właściwe tory, o ile wiesz czym jest ta h -moc na.

Piszący ma ten komfort, że może kreować co mu w duszy zagra, może wznosić się na wyżyny i spadać z nich w dowolnym momencie.

Zauważ, że skoro są wyżyny, skoro jest istota i to nie jedna już, bo Ty i ja, mamy określoną intensywnie ramę, a miało być bez tego. Otóż masz do czynienia z paradoksem siebie.

Zrozumiesz potem ( albo i nie).

Wbijam literki na klawiaturze, ale nie wiem , co za ciągi sensu bądź bez sensu pojawią się w kolejnym zdaniu. 

Ważne, to umieć słuchać, a nie tylko zalewać kogoś rzeką słów. Jedno i drugie jest potrzebne, ale bez umiejętności słuchania, możesz mówić do lustra, wtedy nikogo nie zagłuszysz sobą, swoją wiedzą, pomysłami. Sobie takiej krzywdy nie zrobisz. Przejdziesz przez lustro? Bez kombinacji, przejdziesz czy nie?

Jeśli pytanie bez znaczenia, darujmy sobie fragment o słuchaniu i przejdźmy dalej.

Mała księżniczka siedziała na krzesełku. Uśmiechnięta.

Skąd tu ta trzecia osoba? Miało jej nie być, tylko ja i Ty, Ty i ja. Dokładnie. Jej faktycznie nie ma, ale metafora jak odbicie w lustrze- jest. Jeśli widzisz piękną małą iskierkę życia w sobie, nim jeszcze odczuwasz jakąkolwiek gorycz, to właśnie ta księżniczka. Tańczy beztrosko i śpiewa, a księcia nie ma? Tak, książę pojawia się, gdy doznasz goryczy. Zawsze razem, książę i księżniczka, jak łańcuchy DNA. Są w formie widzialnej i niewidocznej również.

Jeśli nie nadążasz za moim tokiem rozumowania, obiecuję, że zwolnię.

Dużo zamieszania powstało? I po co, po co to wszystko? A po to, by spełnić Twoje pragnienie, może tylko jedno, ale abyś wreszcie poczuł, że masz, co chcesz.

Czy można powiedzieć, że mam co chcę, gdy mam to na moment, a za chwilę już to znika i chcę czegoś więcej, czegoś nowego, innego? 

Pytanie nie do mnie tym razem było skierowane. Fantastycznie i kuriozalnie.

Kiedy czytasz cokolwiek i czekasz na “ten” moment, który wywoła w Tobie dreszcze, który niebotycznie zaskoczy Cię, albo sprawi, że odkryjesz coś nowego, zaświeci Ci się żarówka umysłu i zdecydujesz się na kolejne większe wyzwanie nie nadchodzi, to dosłownie ręce opadają. Zaczynasz się nudzić, zastanawiać po co czytasz konkretny tekst i albo brniesz do końca, albo rzucasz co czytasz, albo beznamiętnie siedzisz nad literaturą i z mizerną miną wyjaławiasz się ćwicząc cierpliwość. Takie tortury często przechodzimy, gdy nie mamy nic ciekawszego na drodze, po której umysłem stąpamy.

Nie mów, że czegoś nie zrozumiałeś z tych tu moich pisadeł, bo inaczej będziesz potrzebował wrócić się do początku, czyli do 1.

Nie będzie to zmarnowane działanie, bo może się zdarzyć, że odkryjesz wątek, który pokaże  dlaczego wcześniej było coś niejasne. 


wtorek, 2 sierpnia 2022

Kawa w Wedlu w Krakowie

 Kawiarnia Wedel w Krakowie ma bardzo smakowitą kawę i wygląda ona wyśmienicie, konstrukcyjnie, a po wypiciu pojawiają się twórcze pomysły.



.....................................................i to się nazywa kawa, polecam

Czterch aniołów przybyło mnie

 

"4 aniołów przybyło" to efekt finalny dzieła.

Jestem zadowolona. Lubię ten styl, dobrze się w nim czuję. W początkowej wersji szkicowej było 3 aniołów, jednak kiedy skończyłam szkic, dorysowałam 4 anioła. Był niezbyt widoczny w gmatwaninie kresek, ale narysowałam go, zaistniał niespodziewanie. O co chodzi? - pojawiło się we mnie pytanie, czemu czterech? 
Szukałam deski aby namalować piękne anielskie postacie w ekspresyjnym klimacie. Szukałam, szukałam, a w międzyczasie sklep mi zamknęli przed nosem dosłownie, bo właściciele poszli na urlop. Czekałam i nadal rozglądałam się za czymś do namalowania istot nie z tego świata. 
Miałam nawet cichą nadzieję, że deska "sama" zawita do domu, że anioły mi ją podrzucą. Nic z tego, musiałam wysilić się trochę.
Wreszcie sklep otworzyli, kupiłam dechę, właściwie sklejkę bo desek takich rozmiarów nie mieli.
Szczęśliwa zabrałam się do gruntowania, tak tylko gdzie farba? Brak. Myślałam, że mam taką, a tu pustka. Wyszperałam dobrą próbkę emulsyjnej "pustynny szlak". Trochę zabrakło, ale dopuszczalny brak. Zawsze czegoś mi zabraknie, to norma, która często zniechęca do dalszych działań twórczych, ale każdy ma coś przeszkadzalskiego.
Aniołów pojawiło się trzech. Hmm, pasuje mi taki układ, jednak gdy Ela zrobiła zdjęcie przez specjalną aplikację, pojawił się czwarty anioł. Widzę go, sprytne zagranie istot niebiańskich, które nie są tym, co o nich myślimy, ale to inny temat, jest czwarty i bardzo tu chce być. Tylko co to za anioł i jak nazywają się pozostali prócz jednego, który był już na początku w planie? 
Mój anioł Abib (Aviv) anioł stróż, który ma  niebywałe, piękne imię? Może i o tym kiedyś opowiem.  Abib jest drugi od lewej z twarzą na pól niebiesko-białą. Obok  po prawej stronie stoi anioł ze łzą w oku. Cóż to za anioł, któremu z oka spływa łza? Dobre pytanie. Ela zaczęła szukać w google jaki anioł ma łzę. Co znalazła? 
Imię jego Kasiel. Miło się na sercu zrobiło, gdy poznałąm jego nazwę i moce jakie posiada, a obok Kasiela stoi Samael.
Anioł Samael;  czas: jest przed upadkiem. Stał mi się bliski. Ten czwarty, ostatni wpasował się później, wtapiając w okoliczności przygotowane specjalnie dla niego. 
Raziel. Fenomenalnie!
Jestem nimi zachwycona. Interesujące jak energia popłynęła od nich szybko. Wywrócili do góry nogami wiele. Jest moc :)
Może trochę o moich ukochanych aniołach, które przybyły i pozwoliły się namalować?



Ostatni i pierwszy od lewej ekspresyjny Raziel zachwyca przenikliwością, ale co się dziwić, on zna tajemnice Stwórcy samego. Doczytałam się w różnych tekstach, że Raziel stoi na Horebie i rozgłasza ludzkie tajemnice. O, wow! To on jest jakby uchem samego Najwyższego, a jednocześnie ustami, które przekazują, odkrywają moce i pewnie to nie koniec niespodzianek jego umiejętności. Moc Elochim. Moc Najwyższego. 
Abib z twarzą niebiesko-białą jest moim aniołem stróżem, ale też jest aniołem czasu dojrzałych plonów. Zachwyca, pilnuje, przekazuje i przenosi. Śniłam go kilkanaście lat temu, wtedy jeszcze nie znałam jego niezwykłego imienia i nie miałam pojęcie kim jest.
Bliższe poznanie było po wielu, wielu latach, jak zwykle niezwykłe.
Trzeci z rzędu Kasiel ze łzą się pokazał, czy jest smutny? Chyba nie w tym rzecz. O nim wyczytałam z Elą (moją najmłodszą), że posiada miecz z którego wychodzą błyskawice, burze, ogień i światło, które spadają na niegodnych  (może nie gotowych) oglądania Boga. Delikatny i potężny jednocześnie. Jest patronem smutnych, samotnych czyli ma wielką siłę by pocieszyć, pomóc zrozumieć skąd ten smutek, czy ostrzegawczy może, czy zatrzymujący, czy przygotowujący do nowego? Patron samotnych? Z nim pełna obecność, bo pewnie pomoże i nauczy czuć się w obecności Jedynego, ale też i siebie, wszystko małymi kroczkami, kolejno. Kasiel jest aniołem potopów? Oj, oj jeśli tak zabierajmy go ze sobą i rozmawiajmy z nim, niech uczy nas.
O Samaelu napiszę najmniej, bo zanim nastąpił jego upadek był piękny, w blasku chodził i miał Absolut w "kieszeni", więcej nie napiszę dzisiaj.


sobota, 23 lipca 2022

Trzech aniołów przybyło

 Pojawili się trzej aniołowie. Nie mają na sobie zwiewnych szat i nie lśnią blaskiem boskiej chwały- jeszcze, ale cóż to za istoty. Technicznie rzecz biorąc nieudolnie prowadzę pociągnięcia pędzlem, bo niesforność i rozbieżność cech umyka. Anioł Abib pierwszy od lewej, anioł w środku nie chce zdradzić swojego imienia na teraz, a anioł od prawej to Samael przed upadkiem. Ostatecznie nie wiem, czy któryś w końcowej fazie nie zmieni miejsca pobytu. 





Aniołoy czy aniołowie?
Każdy ma swoje niepowtarzalne imię, a jeśli tych istot są miliony i każdy ma swoje, niepowtarzalne, jedyne imię? Nie do pojęcia wielkość świata, który jest, ale z postrzeganiem go mamy problem. Niebiescy czy niebiańscy? posłańcy, wysłannicy, siły sprawcze mające zadanie bez względu na naszą ocenę. 
Ukryli się aniołowie, a ja ich szukam by utrwalić na desce. Jak znaleźć niewidzialnych? To abstrakcja!
Chyba nie potrafię bez ich pomocy.
Podejście drugie poniżej



środa, 18 maja 2022

GÓRA SYNAJ


 Powoli, z mozołem piszę malując Ciebie, który przejawiasz się w wysokościach góry Synaj. Każda kropka i każde pociągnięcie pędzla jest w Tobie, w mocy Twojej, w nieskończoności tak bliskiej, że aż nierealnej. 

Właściwie to nie widzę tu góry bo nic mi jej nie przypomina, ale skoro prowadzisz rękę i przepełniasz oddechem wiem, że Jesteś. Ponad rozumem, ponad wszelką myślą Jesteś, a wielkość Twoja wypełnia i otacza, czy więc mogę pominąć Ciebie?

Szukając nie sposób nie odnaleźć, wołając nie sposób nie usłyszeć, patrząc nie sposób nie dostrzec. 

Pod górą stali, w zachwycie i przerażeniu dotykając potęgę majestatu Twojego.......


                                                                    GÓRA SYNAJ


środa, 4 maja 2022

Sefiroty, mandale nazwa

 Nazwa określa z czym mamy do czynienia, imię mówi nam o poznaniu poznawanego :) wyjątkowe to wszystko.

Postanowiłam nazwać obrazy, które wychodzą spod mojego pędzla. Wcześniej mówiłam o nich mandale. Ponieważ poznałam ten rodzaj niesamowitości przed laty i szalenie zainspirował mnie, zdobywając kolejne informacje na ten temat i wgryzając się głębiej odkryłam drogę do duchowej materii światów wyższych.  Co znaczy światy wyższe? Dla mnie to wszystko co jest za zasłoną niepoznaną i w miarę odkrywania, i wyłaniania się zza mgły Wszechistniejącego wpływa na rozszerzanie się świadomości. Mandala, czyli święte koła tworzone niczym ikony święte, w czystości i modlitwie duszy, których ojczyzną są Indie, posiadają swoją aurę. Mandala dla mnie to tajemnica czy raczej brama do poznania zawartych przekazów i budząca ze snu chwila zamieniająca się w trwanie.

Mam pomysł, by słowo mandala zamienić na SEFIRA, ale nie wiem, czy gra warta świeczki. Sefira oznacza boską emanację, bądź ograniczenie dla poznającego, który szuka czasami nawet nie wiedząc czego. Skoro moje mandale/sefiry to ograniczenia, oznacza, że jeśli szukający znajdzie/odkryje "coś" ograniczenie znika, spada jak zasłona i odkrywa kolejne nieodkryte. Sprawa jest niesamowita, jak Ten, który stworzył absolut i jest absolutnie doskonały. Gdy ograniczenie znika, pojawia się odczucie świecenia, istna przyjemność poznania.

Pozdrawiam czytającego