Tematyka


Tematem strony będzie to wszystko, co mnie olśni :) zapraszam zainteresowanych olśnieniem (?)

wtorek, 19 września 2023

Ahozako 1 op,op opowi/esz/wiem/ść

 Zaczynamy

Bez czasu, bez miejsca, bez istot, bez sensu.

Tak oto zaczyna się powieść, opowieść o Tobie i może też o mnie?

Wiadomo, że skoro o Tobie, nie ma możliwości, by była bez sensu, ale jakby zadać pytanie: co dla Ciebie ma sens, co jest najważniejsze i możesz oprawić w wyjątkowe, ponad spektakularne ramy masz odpowiedź dla mnie?

Rzucam Ci wyzwanie: sens i unikalność Twoja, czekam niecierpliwie na odpowiedź.

Teraz rozbroję Cię kolejnym pytaniem : to jak sprawisz, by odpowiedzi Twoje trafiły do mnie?

Zaszalej, puść wodze wyobraźni, pozwól aby wreszcie obie półkule mózgowe zaczęły sprawnie pracować choćby w 25% , cierpliwie czekam odważny Ty.

Ciekawi mnie, co pragniesz przeczytać zagłębiając się w strony, które poniosą Cię hipermocą. Hipermocy poszukujesz? Trafiłeś bezsprzecznie na właściwe tory, o ile wiesz czym jest ta h -moc na.

Piszący ma ten komfort, że może kreować co mu w duszy zagra, może wznosić się na wyżyny i spadać z nich w dowolnym momencie.

Zauważ, że skoro są wyżyny, skoro jest istota i to nie jedna już, bo Ty i ja, mamy określoną intensywnie ramę, a miało być bez tego. Otóż masz do czynienia z paradoksem siebie.

Zrozumiesz potem ( albo i nie).

Wbijam literki na klawiaturze, ale nie wiem , co za ciągi sensu bądź bez sensu pojawią się w kolejnym zdaniu. 

Ważne, to umieć słuchać, a nie tylko zalewać kogoś rzeką słów. Jedno i drugie jest potrzebne, ale bez umiejętności słuchania, możesz mówić do lustra, wtedy nikogo nie zagłuszysz sobą, swoją wiedzą, pomysłami. Sobie takiej krzywdy nie zrobisz. Przejdziesz przez lustro? Bez kombinacji, przejdziesz czy nie?

Jeśli pytanie bez znaczenia, darujmy sobie fragment o słuchaniu i przejdźmy dalej.

Mała księżniczka siedziała na krzesełku. Uśmiechnięta.

Skąd tu ta trzecia osoba? Miało jej nie być, tylko ja i Ty, Ty i ja. Dokładnie. Jej faktycznie nie ma, ale metafora jak odbicie w lustrze- jest. Jeśli widzisz piękną małą iskierkę życia w sobie, nim jeszcze odczuwasz jakąkolwiek gorycz, to właśnie ta księżniczka. Tańczy beztrosko i śpiewa, a księcia nie ma? Tak, książę pojawia się, gdy doznasz goryczy. Zawsze razem, książę i księżniczka, jak łańcuchy DNA. Są w formie widzialnej i niewidocznej również.

Jeśli nie nadążasz za moim tokiem rozumowania, obiecuję, że zwolnię.

Dużo zamieszania powstało? I po co, po co to wszystko? A po to, by spełnić Twoje pragnienie, może tylko jedno, ale abyś wreszcie poczuł, że masz, co chcesz.

Czy można powiedzieć, że mam co chcę, gdy mam to na moment, a za chwilę już to znika i chcę czegoś więcej, czegoś nowego, innego? 

Pytanie nie do mnie tym razem było skierowane. Fantastycznie i kuriozalnie.

Kiedy czytasz cokolwiek i czekasz na “ten” moment, który wywoła w Tobie dreszcze, który niebotycznie zaskoczy Cię, albo sprawi, że odkryjesz coś nowego, zaświeci Ci się żarówka umysłu i zdecydujesz się na kolejne większe wyzwanie nie nadchodzi, to dosłownie ręce opadają. Zaczynasz się nudzić, zastanawiać po co czytasz konkretny tekst i albo brniesz do końca, albo rzucasz co czytasz, albo beznamiętnie siedzisz nad literaturą i z mizerną miną wyjaławiasz się ćwicząc cierpliwość. Takie tortury często przechodzimy, gdy nie mamy nic ciekawszego na drodze, po której umysłem stąpamy.

Nie mów, że czegoś nie zrozumiałeś z tych tu moich pisadeł, bo inaczej będziesz potrzebował wrócić się do początku, czyli do 1.

Nie będzie to zmarnowane działanie, bo może się zdarzyć, że odkryjesz wątek, który pokaże  dlaczego wcześniej było coś niejasne.