Tematyka


Tematem strony będzie to wszystko, co mnie olśni :) zapraszam zainteresowanych olśnieniem (?)

niedziela, 29 listopada 2015

cd Matrycy

i mam cd "Matrycy"
zmieniony kolor by nie zdradzać czegoś, czego jeszcze całkiem nie skończyłam...
chyba się gdzieś zagalopowałam...
czasami warto wrócić do początku

sobota, 28 listopada 2015

Kolejny fragment

I oto kolejny fragment "Matrycy istnienia" w nieco zniekształconym obiektywie. Dlaczego tak?
No...poranek nie pokazuje wieczornych refleksów ;)
Zresztą, obraz i tak już wygląda inaczej niż na fotce.
Pojawił się zarys...strukturalny DNA ;) ciekawe, jak działa Wasza wyobraźnia


piątek, 27 listopada 2015

"Matryca istnienia"

No i pojawił się tytuł właściwy tworzonego obrazu, a ja jestem pod wrażeniem. Dotychczasowy, czyli tytuł zastępczy "Przeszłość, przyszłość, teraz" uległ metamorfozie, czyli głębiej rozumianej przemianie, rozwojowi...i rozszerzyło się jego przesłanie zdecydowanie bardziej, że aż dech we mnie zapiera!
"Matryca istnienia" opowiada m in. o genezie powstania naszego istnienia, o skutkach, bo o przyczynie to teraz nie wspomnę....o raju, stworzeniu świata, itd...w pewnym sensie powielam, bo nic nowego tu nie ma, odkrywam, co mi odkryto...ujawniam tajemnice, ale bez tłumaczenia dzisiaj, bo jeśli ktoś będzie zainteresowany, zapuka, zapyta i zacznie się przygoda jego życia.
Matryca istnienia pokazuje miejsce, a raczej stan, w którym mamy wolną przestrzeń wyboru i świadomość tego wyboru. Zresztą, aby wejść w wymiar duchowy potrzeba czegoś więcej niż perfekcyjnie rozwiniętych 5 zmysłów, ale i o tym mówi "Matryca istnienia", która wkrótce we fragmentach zostanie zaprezentowana, gdyż ciągle powstaje :)
Na marginesie dodam, że i o przeszłości dowiesz się z niej i przyszłości....no wystarczy na dzisiaj.

Wyższa świadomość i obraz

Szukam środowiska ludzi z wyższą świadomością dla moich mandal, choć niekoniecznie tylko mandal, ale także moich prac malarskich, które mówią o drodze rozwoju duchowego :)
Fani piękna są mile widziani, jednakże by dostrzec coś więcej, co staram się przekazać, potrzebna jest poszerzona percepcja, którą posiadają...........nieliczni???
......pewnie się mylę, oby! ale już to, że szukam konkretnego środowiska wskazuje, że nie jest ono zbyt duże i rozległe :)

czasami sama zatracam się w tym, co piszę

Wokół obrazu, który tworzę

Zastanawiam się, czy minimalizm, prostota, które "wkradają" się niejako w tworzony aktualnie przeze mnie obraz są manifestacją pragnień...

poniedziałek, 23 listopada 2015

Chęci

Jak to jest z naszymi chęciami?
Pojawiają się czasami ni stąd ni zowąd i są tak konkretne, i mocne, że nie sposób im się oprzeć;
Chęć - czym jest więc i skąd u mnie to pytanie?
No tak...namalowałam fragment obrazu, zrobiłam zdjęcie i...
Chciałam dokończyć dzieło, ale przyszła nowa myśl, która w realizacji z działaniem "zniszczyła" to co zrobiłam na desce wcześniej, zastępując innymi kształtami całość.
Konsternacja.
Chciałam, ale ta chęć była nie moja, ukierunkowana na chwile przyjemności dla siebie, czyli pusto się zrobiło w moim odczuciu.
Obraz zatrzymał się w miejscu, a ja?
Mam chwilę zastanowienia się nad intencją tego
co mnie i gdzie popchnęło/pcha :)

sobota, 21 listopada 2015

W trakcie

To najnowszy do wczoraj fragment czegoś co z pasją robię. Dzisiaj wygląda kompletnie inaczej...wkrótce kolejny fragment :) a tytuł roboczy "przeszłość, przyszłość, teraz" 




piątek, 20 listopada 2015

Coś tworzę - dla kogo i po co? ;)

Tworzę nowy obraz, ale jakoś powoli...a chciałoby się szybko zobaczyć efekty, ale przecież nie o efekty tu chodzi, tylko o przyjemność tworzenia.
Co do tej przyjemności, napiszę więcej, ale muszę poszukać mądrości nie tylko w sobie, ale także w materiałach, które posiadam dzięki grupie przyjaciół :)
Wkrótce wrzucę zdjęcie w trakcie pracy, ale rozładował mi się telefon i nie mogę dokonać transferu.

Razem


Tym razem on i ja, on "Oczekiwanie", a ja kika :)

czwartek, 19 listopada 2015

W nowej odsłonie

Prze..niesamowita długaśna deska z przedwojennego zniszczonego kredensu niemieckiego zaprosiła mnie, bym wraz z Rublowem coś na niej wykreowała....no i tak powstał kolaż/collage (jak kto woli pisać), bardzo lubię tą deskę, gdyż jest tak niepozorna, że aż zwraca uwagę.
Kiedy ona się pojawiła??? 2005 rok to jej narodziny.

Ikona z Rublowem' 2005r

wtorek, 17 listopada 2015

Galeria

Tak, już jest w całkiem nowej, fenomenalnej odsłonie jako moje portfolio, wow!
Dziękuję za pomoc w utworzeniu Ahai, za wykonanie zdjęć, za obróbkę, za wstawienie na stronie, za to, że port nie jest bezpański, tylko w rękach znawcy tematu :)

Już wkrótce adres do zachwalanego portu.

środa, 11 listopada 2015

Inspiracja BE

Oto co powstało, gdy piłam kawę o smaku słonecznych, intensywnie pachnących nutą owocową ziaren kawowych przeglądając magazyn BE, który tak nawiasem mówiąc, jest moim zdaniem jednym z najbardziej inspirujących magazynów, na jakie natknęłam się w naszym kraju.
Z nieskrywaną radością czekam na kolejne wydanie, trafione w moje przestrzenie myślowe...tam wszystko jest idealnie dopracowane, zaczynając na okładce i na kropce kończąc.

Zapomniałam dodać, że własnie z różnych fragmentów magazynu BE zrobiłam te maluśkie kwadraciki.


wtorek, 10 listopada 2015

Udało się! Mam! No jestem zadowolona ze zdjęcia jak na moje możliwości profesjonalnej fotografii i sprzętu ( prawie prehistorycznego telefonu ).

Oto lampa/abażur jak ktoś się uprze;
wykonałam ją z papieru podobnego do pergaminu, czyli delikatniutki, półprzezroczysty, biały, gnieciony w dłoniach dokładnie, zdobyłam go kupując buciki w sklepie z butkami.
Efekty mojego wykonania sami oceńcie.


oto z podświetleniem moje cudo


Miało być z rozpędem...

Chciałam zacząć jak przysłowiowa petarda, ale jakoś nie wyszło....powstały małe opóźnienia, a może to dobry znak, bo każdy interesujący projekt wymaga nie tylko zaangażowania, reklamy trafionej w 10, szczęścia i wszystkiego, czego nie wspomniałam.
Chyba czegoś zabrakło mi, skoro jeszcze nie ma tu ani szampana, ani błysków fleszy, ani wielkiego spektrum oddziaływania, ani zainteresowanych...
Może jestem cichym twórcą, który ukrywa się za kurtyną i myśli bez końca, zamiast wziąć sprawę promowania XYZ w swoje ręce?
Czy ktoś ten tekst w ogóle przeczyta?
Powątpiewam z uśmiechem na ustach.
Skąd ten uśmiech (nie szyderczy)?
Odpowiedź jest dla mnie jasna i oczywista, ale zostawiam ją dla siebie :)
Co to XYZ?
Kiedyś wyjaśnię.
Teraz szykuję się do wstawienia zdjęć.
Uśmiechy radości dla każdego, kto postanowił chwilkę ze mną pobyć.