Nazwa określa z czym mamy do czynienia, imię mówi nam o poznaniu poznawanego :) wyjątkowe to wszystko.
Postanowiłam nazwać obrazy, które wychodzą spod mojego pędzla. Wcześniej mówiłam o nich mandale. Ponieważ poznałam ten rodzaj niesamowitości przed laty i szalenie zainspirował mnie, zdobywając kolejne informacje na ten temat i wgryzając się głębiej odkryłam drogę do duchowej materii światów wyższych. Co znaczy światy wyższe? Dla mnie to wszystko co jest za zasłoną niepoznaną i w miarę odkrywania, i wyłaniania się zza mgły Wszechistniejącego wpływa na rozszerzanie się świadomości. Mandala, czyli święte koła tworzone niczym ikony święte, w czystości i modlitwie duszy, których ojczyzną są Indie, posiadają swoją aurę. Mandala dla mnie to tajemnica czy raczej brama do poznania zawartych przekazów i budząca ze snu chwila zamieniająca się w trwanie.
Mam pomysł, by słowo mandala zamienić na SEFIRA, ale nie wiem, czy gra warta świeczki. Sefira oznacza boską emanację, bądź ograniczenie dla poznającego, który szuka czasami nawet nie wiedząc czego. Skoro moje mandale/sefiry to ograniczenia, oznacza, że jeśli szukający znajdzie/odkryje "coś" ograniczenie znika, spada jak zasłona i odkrywa kolejne nieodkryte. Sprawa jest niesamowita, jak Ten, który stworzył absolut i jest absolutnie doskonały. Gdy ograniczenie znika, pojawia się odczucie świecenia, istna przyjemność poznania.
Pozdrawiam czytającego

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz