Jak to jest z naszymi chęciami?
Pojawiają się czasami ni stąd ni zowąd i są tak konkretne, i mocne, że nie sposób im się oprzeć;
Chęć - czym jest więc i skąd u mnie to pytanie?
No tak...namalowałam fragment obrazu, zrobiłam zdjęcie i...
Chciałam dokończyć dzieło, ale przyszła nowa myśl, która w realizacji z działaniem "zniszczyła" to co zrobiłam na desce wcześniej, zastępując innymi kształtami całość.
Konsternacja.
Chciałam, ale ta chęć była nie moja, ukierunkowana na chwile przyjemności dla siebie, czyli pusto się zrobiło w moim odczuciu.
Obraz zatrzymał się w miejscu, a ja?
Mam chwilę zastanowienia się nad intencją tego
co mnie i gdzie popchnęło/pcha :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz