I oto kolejny fragment "Matrycy istnienia" w nieco zniekształconym obiektywie. Dlaczego tak?
No...poranek nie pokazuje wieczornych refleksów ;)
Zresztą, obraz i tak już wygląda inaczej niż na fotce.
Pojawił się zarys...strukturalny DNA ;) ciekawe, jak działa Wasza wyobraźnia


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz