Tematyka


Tematem strony będzie to wszystko, co mnie olśni :) zapraszam zainteresowanych olśnieniem (?)

sobota, 2 kwietnia 2016

Wybór ...czy wolny?

Wolny wybór i wybór.

Czy jest różnica?
Tak.
Jaka?
No bo skąd mogę wiedzieć czy mam ten wolny wybór, czy nie?
Przede wszystkim należy wyjaśnić, co kryje się w tym momencie naszego pojmowania, naszej percepcji za słowem "wolny".
Nie można strzelać na oślep, jeżeli chcemy dojść do sedna, ale skrupulatnie, precyzyjnie wyjaśnić by zrozumieć.
Nasz mózg nie śpi, on ciągle pracuje na pełnych obrotach, chociaż w ogóle tego nie odczuwamy.
Analizuje, przetwarza informacje nie tylko te, które dotarły do nas podczas wędrowania na tej ziemi, ale także wszystko do czego może się podłączyć w całym okresie powstania życia, bo informacje nie są zamknięte w pudełku, przenikają się wzajemnie, płyną, drgają, oddziałują na siebie, na nas... a mózg/ nie tylko on zresztą... konkretnie i bardzo skrzętnie odczytuje, a także wybiera co nam jest potrzebne w danej chwili by funkcjonować - to jeszcze dalekie jest od prawdziwych wyborów, ale nie od pozornego wybierania..Dlaczego?
Bo żyjemy w ograniczeniu (czy mamy dostęp do całej bazy kodów w nas?- nie! i to tylko jeden z przykładów ograniczenia, a mamy ich więcej, ufff...zdecydowanie więcej);
problem: ego nam  nie pozwala uwolnić się z ograniczeń, wyrwać z chcenia napełniania własnego "brzuszka", wyjść poza czubek nosa, z tego, że chcę by było mi dobrze bez względu na resztę.
Przejawia się to w naszych czynnościach, zachowaniu, myślach, ideach...nieświadomie wykonujemy tyle rzeczy, przekonani, że decydujemy o czymś i to w dodatku sami, że ten wybór jest zupełnie wolnym wyborem nieuwarunkowany niczym.
Co to znaczy niczym uwarunkowany?
Jeśli cokolwiek ma wpływ na nasz niby wolny wybór, on przestaje być wolny, ale pozostaje wyborem. Po prostu jest zdeterminowany przez siłę, która działa często poza naszą świadomością.
Nie zastanawiamy się nad rzeczywistością, która nas otacza i w jakim celu dzieje się to, co się dzieje.

W pojmowaniu otaczającego świata, nie ma mowy o wolności człowieka, który sam decyduje o swoim losie. Możliwe, że brzmi to absurdalnie, ale wystarczy dojść do stanu zrozumienia naszego zniewolenia, by świadomość przestała być aż tak zawężona.
Podsumowując: Wolny  wybór nie może być zdeterminowany nawet minimalnym "czynnikiem", gdyż wtedy nie jest już nieograniczony.
Wolny wybór to min.:
-50%/50% z tego co wybieramy ( kto chce wiedzieć więcej, proszę pytać)
- poznanie przyczyny, a także wszystkich skutków, jakie wynikają z TEJ przyczyny, lub jak kto woli Praprzyczyny. Logiczny mechanizm, idealne dopasowanie każdego oddechu, pulsowania itd...

Jedynie wychodząc z punktu/miejsca ograniczającego naszą percepcję, możemy zrozumieć czym jest ów wspominany wolny wybór, co jeszcze wcale nie znaczy, że już go osiągnęliśmy... bo kierując się choćby sprawiedliwością, już jest uwarunkowanie, a co dopiero, gdy naciska na nas nasze nieprzemierzone ego? :))

Artykuł powstał na podstawie wykładów ze strony https://kabaladlawszystkich.pl/index.php/pl/dla-wszystkich, które następnie przetrawiłam i przedstawiłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz