Nic nie dzieje się przypadkiem, a jednak bez odczucia logiki i sensu odbiornik jakim jesteśmy rejestruje obrazy rzeczywistości zwykle jako przypadkowe nuty nieznanego utworu.
Bo jak nazwać to, że po nocy następuje dzień, a mocne promienie słoneczne wskazują taki a nie inny kierunek?....Przykładów można mnożyć bez końca...
Wspaniałe jest w tej obserwacji, że im bardziej odczuwamy, tym lepiej dostrzegamy, a może im więcej zauważamy, tym bardziej chcemy odczuć?
Bo jest punkt wspólny w dotarciu do zmiany percepcji, a gdzie ten punkt?
Wiadomo, że w nas, więc w którym momencie się pojawia?
To pytanie warte rozwinięcia ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz