Tematyka


Tematem strony będzie to wszystko, co mnie olśni :) zapraszam zainteresowanych olśnieniem (?)

piątek, 18 grudnia 2015

Różnica między tobą a innymi

Czym różni się człowiek, który uważa, że jest posiadaczem wielkich dóbr, czyli bogaty..., który ma wszystko, co mu potrzebne by żyć w dostatku, który ma cudowną rodzinę, prestiżowe stanowisko, władzę, osiągnął sukces, może posiadł przez trudy swoje tytuł doktorski czy profesorski....czym różni się od człowieka, która ma tyle, by z trudem przeżyć miesiąc, dwa...czym różnią się oni od bezdomnego? Proste pytanie: czym różnią się ludzie miedzy sobą?
Każdy chce, by było mu lepiej niż...choćby przed chwilą albo przed miesiącem, albo... kryteria czasu są tu różne, zależne od pragnień.To oczywiście nie jakaś nowa nauka, o tym wie raczej każdy, jest tu jednak pewien szczegół istotny, na który nie zwracamy uwagi, czyli uświadomienie sobie tego, co nami kieruje.... bądź czym się kierujemy....
Jeśli szczęście to zdobywanie wszystkiego czego chcemy i do czego usilnie dążymy, to ośmielę się powiedzieć, że w tym momencie popełniamy jakąś absurdalną pomyłkę!
Dlaczego?
Mamy w sobie wpisaną chęć posiadania nieskończoności ( to już w innym temacie co to nieskończoność).
Na teraz uogólnimy, zsyntetyzujemy, byśmy mogli cokolwiek zrozumieć z tego, o czym tu mowa.
Jest w nas, w naszej matrycy, w DNA zapis, stanowiący naszą istotę - na chwilę bieżącą to dla nas słowo znaczące tyle, co niebo błękitne.. .czyli coś wiemy i uważamy, że tyle ile wiemy wystarczy, a jak nie, dowiemy się.

Mamy w sobie wpisaną chęć dążenia do absolutnej przyjemności, choć o tym nie wiemy, a to, co uważamy za największą przyjemność, jest totalną, niewiarygodną pomyłką, która przynosi częstokroć smutek, żal i zapewne ciągłe nienasycenie tym, co posiadamy bądź wydaje nam się, że należy do nas. To też ciekawa sprawa z tym, co do nas należy, co jest nasze, a co nie.
Bo jeśli uważamy, że cokolwiek zbudowaliśmy przez własny wysiłek, to powiem znowu: pomyłka!!
Z jakiego powodu?
Bo tylko to, co "zrobiliśmy" sami, należy do nas, czyli jeśli potrafimy sami stworzyć choćby atomy i wprawić je w ruch, ot tak, z niczego, to chylę głowę i przyznaję Ci człowieku rację ;)
Zatem, skoro do nas nie należy to, czego nie stworzyliśmy sami, to czy jest coś w ogóle co jest nasze?
Owszem.
Tu jak na moje oko powstaje paradoks, co jest nasze, bo skoro dostajemy prezent i nie możemy określić go naszym posiadaniem? To jest mój czy nie?
Koniecznie należy zajrzeć głębiej by zrozumieć dlaczego powstaje sprzeczność.
Sprzeczność jeśli się pojawia, to zawsze tylko w nas i tu należy kopać, szukać aż otrzymamy odpowiedź. Tak na marginesie, o ile nie wiemy kim jesteśmy, co to my, w którym momencie zaczynamy się, a gdzie nasz koniec/kres/finał, nie będziemy potrafili precyzyjnie określić co jest nasze, a co nie, bo samo gadanie to gdybanie, z którego filozofowanie może być całkiem przyjemne, ale prowadzi niekoniecznie we właściwym kierunku.
Gdy sprawdzimy co jest nasze wtedy będzie jasne, co bierzemy, a czego nie i w jakim to celu wszystko.

Pierwsze pytanie: co dostajemy?
Drugie pytanie: co robimy z tym, co uważamy, że dostajemy?
No i od tego momentu można zacząć dyskusję.
Z kim ta dyskusja?
Z samym sobą, bo już doszłam do miejsca, że nic nie jest moje prócz....ale to, że doszłam do tego zrozumienia, to nie moja zasługa, tylko grupy wyjątkowych ludzi....którzy podobnie jak ja chcą od życia czegoś więcej niż tylko napełnianie swojego brzuszka , niż konsumpcja, niż puste słowa. Chcemy osiągnąć, dotrzeć.
Poza tym to, że coś zrozumiałam, nie znaczy, że osiągnęłam, ale droga do odkrycia istoty tego problemu jest wściekle fascynująca, jak i trudna. Zawsze równowaga jak na wadze, bez tego spadamy w nieprawidłowym kierunku.
Zwykle spadamy, ale przyjmujemy, że nie inni mają się wspinać na szczyt by naprawić, o ile sami się nie obudzimy z letargu/snu/iluzji.
Wszelkie pomyłki w krótkim artykule, wymagające poprawki proszę zgłaszać, a poprawię :)
może nawet temat któryś z poruszonych rozwinę?
Powodzenia w odkrywaniu powodów, dla których tu jesteś.

Co do różnic, od których zaczęłam, to skończę innym razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz